poniedziałek, 29 kwietnia 2013

1... 2... 3... I ruszamy z kopyta !

Joł ! I zaczyna się długi weekend. Mam nadzieję, że wam się uda i pojedziecie w cudowne miejsca ! Ja też wyjeżdżam więc żeby wam nie było smutno, że nie będę robić wpisów dzisiaj będzie trochę kawałów.

1.
Leśniczy spotyka kłusownika w lesie.-Co pan tu robi?-Jak to co? Kłusuję i pokłusował dalej.

2.
Mama mówi do syna:
- Nie możemy trzymać koni w domu. Pomyśl o zapachu!
- Daj spokój, przyzwyczają się.

3.
Zastęp początkujących jeźdźców próbuje ruszyć kłusem
- Wio! wio! - woła do konia pierwszy
- Nie 'wio', tylko łydka - krzyczy trener
Na to delikwent woła jeszcze głośniej
- Łydka! łydka!


4.
Jedzie z zaprzęgiem gospodarz, zatrzymuje go znajomy.
- Co wy tam wieziecie pod tą plandeką?
- Siano - szepcze gospodarz.
- A dlaczego mówicie tak szeptem? - dziwi się znajomy.
A gospodarz na to:
- Żeby koń nie usłyszał...


5.
Po wyścigu zdenerwowany trener krzyczy na dżokeja:
- Przecież na ostatniej prostej mogłeś pobiec szybciej!
- Pewnie że mogłem , ale szkoda mi było konia zostawiać. 


To do po długim weekendzie !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz